Nie żebyśmy jakoś specjalnie Halloween obchodzili, ale powód na zrobienie (i zjedzenie) ciastka - zawsze jest mile widziany ;)
Ciasto to czekoladowa tarta bez pieczenia, z tego przepisu. Niewielka modyfikacja to zamiana części czekolady gorzkiej na czekoladę gorzką z pomarańczą i dodanie skórki pomarańczowej. Paluchy zaś są z różowego lukru plastycznego, który pozostał mi po lepieniu świnek wieki temu a wykończone płatkami migdałowymi przyklejonymi na dżem porzeczkowy. Całości dopełnia "ziemia" z pokruszonych herbatników czekoladowych oraz żelkowe robale.








