muffiny potrójnie czekoladowe

4.2.14

Jak pisałam poprzednio - dopadła mnie zimowa niemoc. Na taką niemoc świetnie działa czekolada. A od jednej czekolady zawsze lepsze są trzy ;). Poszukując właśnie czegoś bardzo czekoladowego, wpadłam na muffinki Nigelli Lawson, które krążą już po polskich blogach od dłuższego czasu. Postanowiłam je zrobić, a przepis zapisuję dla potomnych, nawiedzających tego bloga, gdyż smak tych muffinek okazał się zaprawdę doskonały.


Muffiny potrójnie czekoladowe Nigelli Lawson
(na 12 babeczek)
  • 1 i 3/4 szklanki mąki pszennej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody
  • 2 czubate łyżki kakao
  • szczypta soli (w czekoladowych wypiekach musi być obowiązkowo)
  • 3/4 szklanki cukru pudru (dałam 1/2 szklanki)
  • po ok 70g czekolady mlecznej, białej i gorzkiej (3/4 zużywamy do masy, resztą posypujemy wierzch)
  • 1 szklanka mleka
  • 1/2 szklanki oleju
  • 1 jajko
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego 
Rozgrzać piekarnik do 190 st. C.Składniki suche wymieszać w jednej misce. Dodać posiekaną na kawałki czekoladę.  W drugiej misce wymieszać widelcem składniki mokre. Połączyć składniki mokre z suchymi, mieszając nonszalancko, tak żeby się składniki w miarę połączyły. Przenieść masę do papilotek (ok 3/4 wysokości). Po wierzchu posypać pozostała czekoladą. Piec ok 20 minut. Wystudzić (no dobra poczekać choć na tyle by nie parzyły ;)) i zajadać ze smakiem (ewentualnie ze szklanką mleka). Smacznego!

Zobacz także

6 komentarze

  1. Śliczne są! Pięknie kształtne Ci wyszły ;) I ta czekolada w środku...mmm pycha :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Robiłam je już kiedyś. Są przepyszne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię takie z czekoladą, bardzo ładny talerzyk :)

    OdpowiedzUsuń
  4. wedelka to prawda :)
    Kasia, dzięki!

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Flickr

Created with flickr badge.