Jakiś czas temu wpadła mi w ręce książka o chińskiej kuchni w Stanach Zjednoczonych - cóż za fascynująca lektura! Długo nosiłam się z pomysłem zrecenzowania jej i oto, wreszcie nadszedł ten dzień. Dla fascynatów i antropologów jedzenia ;). Smacznego!
Napisana w lekkim stylu, książka The Fortune Cookie Chronicles autorstwa Jennifer 8 Lee, Amerykanki chińskiego pochodzenia w drugim pokoleniu, wprowadza w fascynujący świat migracji Chińczyków do Stanów Zjednoczonych. Przez pryzmat kuchni pokazuje motywy i trudy podróży (często nielegalnej) na inny kontynent, problemy asymilacji w zupełnie odmiennym środowisku, wreszcie jak jedzenie staje się platformą poznania i akceptacji (ale tylko w pewnych, ściśle ustalonych ramach).
Napisana w lekkim stylu, książka The Fortune Cookie Chronicles autorstwa Jennifer 8 Lee, Amerykanki chińskiego pochodzenia w drugim pokoleniu, wprowadza w fascynujący świat migracji Chińczyków do Stanów Zjednoczonych. Przez pryzmat kuchni pokazuje motywy i trudy podróży (często nielegalnej) na inny kontynent, problemy asymilacji w zupełnie odmiennym środowisku, wreszcie jak jedzenie staje się platformą poznania i akceptacji (ale tylko w pewnych, ściśle ustalonych ramach).
ciasteczka z wróżbą jako element bridal shower - wieczoru panieńskiego :)zdj. pochodzi z tej strony
Dla mnie ta książka byÅ‚a odkryciem zupeÅ‚nie nieznanego Å›wiata, bowiem w Stanach jeszcze nie byÅ‚am. Jasne, w wielu filmach i serialach amerykaÅ„skich wystÄ™puje chiÅ„szczyzna „na wynos” w charakterystycznych, trapezowatych pudeÅ‚kach (o nich Lee też sporo pisze), ale dopiero teraz wiem jakÄ… drogÄ™ przeszÅ‚a, by znaleźć swoje poczesne miejsce w amerykaÅ„skiej kulturze. SÅ‚owo „chiÅ„szczyzna” z resztÄ… doskonale oddaje ducha tej amerykaÅ„sko-chiÅ„skiej mieszanki kulinarnej, bowiem mimo tego, że pochodzenie ma chiÅ„skie, to z prawdziwÄ… kuchniÄ… (a wÅ‚aÅ›ciwie kuchniami) PaÅ„stwa Åšrodka ma niewiele wspólnego. PoczynajÄ…c od chiÅ„skich ciasteczek z wróżbÄ…, które okazaÅ‚y siÄ™ być japoÅ„skimi ciasteczkami*, koÅ„czÄ…c na potrawach, o których w Chinach nikt nie sÅ‚yszaÅ‚**. Symbolem tego kompromisu może być sos sojowy, który na rynek amerykaÅ„ski produkujÄ… ogromne, rodzime koncerny i… nie ma w nim Å›ladu soi. Prawdziwe chiÅ„skie potrawy Amerykanom en masse tak naprawdÄ™ nie sÄ… znane i gdyby przeciÄ™tnemu obywatelowi Stanów dać do spróbowania danie rodem z Kantonu czy Syczuanu, odsunÄ…Å‚ by talerz z obrzydzeniem***
Książka Jeniffer 8 Lee nie jest doskonała - ma sporo powtórzeń, dłużyzn i niepotrzebnych dygresji (czasem jest to cały rozdział od czapy ;)), ale niewątpliwie nie da się przejść obok niej obojętnie. Obowiązkowa lektura dla tych, którzy interesują się nie tylko tym, co mają na własnym talerzu****.
I jeszcze garść wiadomości z tej książki, które mnie zaskoczyły:
- w Stanach Zjednoczonych jest dwa razy więcej chińskich restauracji niż MacDonaldów;
- chińskie ciasteczka z wróżbą są tak naprawdę pochodzenia japońskiego; Chińczycy po prostu lepiej je rozreklamowali. Wróżby muszą być wyłącznie pozytywne (inaczej klienci się buntują, mogą nawet nie chcieć zapłacić za posiłek!);
- najchętniej odwiedzanymi restauracjami w szabas, są oczywiście chińskie restauracje. Chińskie ale koszerne.
I jeszcze garść wiadomości z tej książki, które mnie zaskoczyły:
- w Stanach Zjednoczonych jest dwa razy więcej chińskich restauracji niż MacDonaldów;
- chińskie ciasteczka z wróżbą są tak naprawdę pochodzenia japońskiego; Chińczycy po prostu lepiej je rozreklamowali. Wróżby muszą być wyłącznie pozytywne (inaczej klienci się buntują, mogą nawet nie chcieć zapłacić za posiłek!);
- najchętniej odwiedzanymi restauracjami w szabas, są oczywiście chińskie restauracje. Chińskie ale koszerne.
The Fortune Cookie Chronicles: Adventures in the World of Chinese Food
Jennifer 8 Lee
Wydawnictwo Twelve, 2008

*ChiÅ„czycy zaczÄ™li je masowo produkować w czasie II wojny Å›wiatowej i tuż po, kiedy wiÄ™kszość JapoÅ„czyków siedziaÅ‚a w Stanach w obozach, jako potencjalny „wewnÄ™trzny wróg”.
** M.in. Kurczak generała Tso i in., bez których nie może się obejść menu żadnej chińskiej knajpy w Stanach.
*** Mam nieodparte wrażenie, że to samo dotyczy prawdziwej włoskiej pizzy.
**** Aż zamarzyła mi się analiza polskiej "chińszczyzny" (głównie z barów wietnamskich - to jest przecież kopalnia wiedzy na temat naszego stosunku do Azji, migracji, kuchni, a także na temat 20 lat wolnej Polski ;)).
** M.in. Kurczak generała Tso i in., bez których nie może się obejść menu żadnej chińskiej knajpy w Stanach.
*** Mam nieodparte wrażenie, że to samo dotyczy prawdziwej włoskiej pizzy.
**** Aż zamarzyła mi się analiza polskiej "chińszczyzny" (głównie z barów wietnamskich - to jest przecież kopalnia wiedzy na temat naszego stosunku do Azji, migracji, kuchni, a także na temat 20 lat wolnej Polski ;)).


